fot. Warszawski Serwis Prasowy

Prezydent Warszawy obniżył opłatę za zajęcie pasa drogowego dla kioskarzy i najemców pawilonów w czasie lockdownu do 1 grosza za metr kwadratowy dziennie. Zwróci się też do Rady Warszawy o przedłużenie na przyszły rok obniżonych stawek za zajęcie pasa drogowego dla restauratorów czy prowadzących stragany.

Przez cały kolejny rok mają zostać utrzymane obniżone stawki opłat za zajecie pasa drogowego dla osób prowadzących drobną działalność gospodarczą. Decyzję w tej sprawie podejmą radni.

Chodzi o tych przedsiębiorców, którzy w największym stopniu są dotknięci ograniczeniem kontaktów społecznych i mobilności. Oznacza to, że za zezwolenie na ustawienie ogródka kawiarnianego wciąż będzie się płacić o 75 proc. mniej niż standardowo. Z kolei zezwolenia na organizację targowisk, pawilony handlowe, kioski, szyldy i markizy, słupy ogłoszeniowe oraz gabloty informacyjne i reklamowe pozostałyby z rabatem w wysokości 50 proc.

Jak tłumaczą urzędnicy, mijający rok mocno zmienił sposób prowadzenia tego rodzaju biznesu. Stawki, które ustalono jeszcze z końcem 2019 r., zupełnie nie przystawały do sytuacji, gdy kolejne branże z powodu pandemii były zamykane i otwierane. Co więcej, nawet bez obostrzeń dla gospodarki, klientów na ulicach było po prostu mniej.

W maju stawki za zajęcie pasa drogowego obniżono o połowę. Wtedy planowano, że ta zmiana potrwa do końca roku. W czerwcu zdecydowano o kolejnej obniżce dla restauratorów – do 75 proc. Dzięki tej uldze w ciągu sezonu – trudniejszego niż zwykle – płacili za zajęcie pasa drogowego czterokrotnie mniej.

Rozszerzenie tej ulgi na przyszły rok pozwoli częściowo ograniczyć koszty, gdy lockdown zostanie zniesiony.

Urzędnicy wprowadzają również „groszową” stawkę (1 gr/m2/dzień) za zajęcie pasa drogowego przez obiekty, w których w wyniku rządowych ograniczeń będących konsekwencją pandemii nie będzie mogła być prowadzona działalność gospodarcza, a nie mogą zostać usunięte z pasa drogowego z dnia na dzień. Chodzi o okres „twardego” lockdownu, gdy rozporządzenia wprost zakażą konkretnego rodzaju działalności.

To bardzo ważne zwłaszcza dla właścicieli kiosków i pawilonów prowadzących drobną sprzedaż detaliczną w pasie drogowym (również pawilonów w przejściach podziemnych), których obiekty mimo zakazu prowadzenia działalności i tak będą zajmować przestrzeń publiczną. Groszowa stawka będzie aktualna przez cały czas obowiązywania rządowych zakazów. Opłaty wcześniej pobrane będą zwracane proporcjonalnie.

W tym roku ZDM wydał 560 decyzji dotyczących takich obiektów naziemnych. Dodatkowo zarządzamy 11 przejściami podziemnymi, w których wynajmowane są obiekty handlowe. Ulga dotyczy więc dużej liczby warszawskich przedsiębiorców.

Przedsiębiorca płaci za rzeczywiste zajęcie pasa drogowego. Jeśli może zlikwidować stolik i krzesła, czy nie rozstawi straganu z kwiatami, czy zniczami z powodu zakazu, to nie zapłaci za zajęcie pasa, którego de facto nie zajął. Właściciel kiosku, po wprowadzeniu różnych form lockdownu, nie jest jednak w stanie z dnia na dzień go usunąć i wciąż zajmuje pas drogowy, choć nie zarabia. „Uczciwe więc wydaje się takie obniżenie stawek, by przedsiębiorcy mogli dzięki nim przynajmniej częściowo odrobić w przyszłym roku straty, a ci, którzy zostali zaskoczeni lockdownem, nie ponosili strat z powodu sytuacji, na którą nie mają wpływu” – tłumaczy Zarząd Dróg Miejskich.